Właściwie to z wojska wyszedłem 25.07.2007 roku,ale dopiero teraz doszedłem do tego,aby machnąć ten wpis.
Nawet nie mogę opisać jak bardzo się cieszę,mogąc teraz być w domu, przy żonie i dziecku. Z drugiej jednak strony, brakuje mi kilku rzeczy z woja. Kumpli najbardziej. Przez te niecałe 9 miechów zżyliśmy się ze sobą bardzo.Do tego stopnia,że niektórzy nie kryli łeż wzruszenia przy pożegnaniu.
Podróż do domu-stacja Koluszki i wszyscy moi kumple z wyjątkiem jednego zostali wyciągnięci przez pOLICJĘ na peron i położeni na glebę.Za to że ś

iewali....POLICE BRUTALITY!!

--
The way out is through.
Previous PageNext Page